Czy ta łyżwa, waszmość panie, pod mym lutzem się nie złamie?
Luty 10, 2012 | Autor: Danuta Biegańska (tekst) & Andrzej Anderman (foto)
W piątkowy mroźny poranek 10 lutego 2012 roku uczniowie klas IV b i VI
wyruszyli na jednodniową wycieczkę do Szczecinka zorganizowaną przez
panią Danutę Biegańską. Główny cel eskapady to spotkanie z
historią, ale zamiarem organizatorów było także rozbudzenie
zainteresowania uczniów tą dziedziną wiedzy, wyrobienie nawyku
korzystania z dóbr kultury oraz integracja zespołów
klasowych. Gdzie można zrealizować takie założenia? Oczywiście w Muzeum
Regionalnym w Szczecinku, które jest jednym z najstarszych na
całym Pomorzu Zachodnim.
Pierwszym przystankiem na historycznym szlaku była wystawa
„Propaganda PRL w komiksie”, której autorem jest pan
Wojciech Łowicki z Torunia. Uczniowie oglądali bogaty materiał
ilustracyjny, pierwsze wydania archiwalnych komiksów i gazet
oraz oryginalne prace mistrzów gatunku (Papcio Chmiel, Lutczyn,
Raczkiewicz, Sadurski, Christa, Szyszko, Maciejewski, Jasiński,
Ciaciuch i inni), którzy dołączyli własnoręczne dedykacje dla
widzów. To niecodzienna wystawa, na której komiks splata
się z PRL-owską rzeczywistością. Nieprzepartego wrażenia autentyczności
dostarczały przede wszystkim charakterystyczne postaci tamtych dni -
figura milicjanta czy wojskowego ubranych w oryginalne mundury
fascynowały głównie płeć męską. Furorę wśród płci pięknej
zrobiła „Matka Polka” z siatką z zakupami, ubrana w
błękitny kostium z krempliny – hit lat 70. XX wieku, przepasana
„wianuszkiem” szarego… papieru toaletowego. Oj,
posypały się pytania.
Następnie wszyscy uczestnicy wycieczki wzięli udział w nowej edycji
konkursu organizowanego przez Muzeum dla dzieci pod hasłem
„Rozpoznaj zabytek” XVII. Tempo poszukiwań określonego
eksponatu w salach muzeum było tak szybkie, że zaskoczyło nawet naszego
opiekuna, panią Annę Dymną.
Ostatnim punktem spotkania z przeszłością było zwiedzanie sali
szlacheckiej, w której można było podziwiać obiekty kultury
materialnej związane ze szlachtą pomorską: rodem Golzów z
Siemczyna, Herzbergów z Lotynia i Podewilsów z Krągu. W
sali, poza elementami wyposażenia salonów – mebli (szafa,
stoły, fotele czy kufry posażne), wyeksponowano portrety
członków rodzin, widoki szlacheckich siedzib oraz przedmioty
rzemiosła artystycznego. Całości ekspozycji dopełniają mapy Pomorza, w
tym mapa „Lubinusa”.
Gdy czas poświęcony uzupełnianiu wiedzy historycznej uczniów
naszej szkoły dobiegł końca, nastąpił moment doświadczania
uroków jednego z piękniejszych sportów zimowych -
łyżwiarstwa. Na lodowisku „Biały Orlik” przy popularnym
„ekonomiku” miło przyjęła naszą wycieczkę pani Janina
Brusiło. Z cierpliwością znosiła kilkakrotne wymiany „za
małych”, „za dużych” łyżew, takich samych
kasków ochronnych, aby po tych kłopotach technicznych
wspólnie z opiekunami podziwiać umiejętności adeptów
sportów zimowych. Dało się zauważyć, że nad wyraz dobrze radziły
sobie te dzieci, które wcześniej trenowały jazdę na rolkach lub
łyżwach. Spośród repertuaru wykonywanych na lodzie figur
największe wzięcie miały nastepujące: jazda przodem, hamowanie przodem
oraz hamowanie tyłem tzw. pługiem. Osobną grupą układów
choreograficznych ćwiczyli nowicjusze, wśród nich
najpopularniejsze było nieustanne machanie rękoma wynikające
najprawdopodobniej z chęci utrzymania równowagi... nie zawsze
skuteczne. Po kilku upadkach z wytrwałością godną pochwały podnosili
się z lodu, aby z uśmiechem na ustach i guzem na... plecach,
kontynuować swój debiut. W potknięciach uczniów
sekundował pan Tomasz Buzała służąc radą i instrukcją. Być może, pomimo
początkowych trudności, ktoś z adeptów łyżwiarstwa złapie
bakcyla i zapragnie poszerzyć swoje umiejętności w tym zakresie.
Trzymamy kciuki!
Zapraszamy do obejrzenia fotoreportażu.